9/23/17

Rocznica zagłady sokołowskich Żydów

Ksiądz Daniel Jankowski, przedstawiciel ambasady Izraela Emil Jeżowski, wójt gminy Sokołów Marcin Pasik, harcerze oraz mieszkańcy miasta wzięli we wtorek udział w uroczystości upamiętniającej sokołowskich Żydów, którzy zostali zamordowani przez Niemców 75 lat temu. Już po raz kolejny spotkanie zostało zainicjowane przez mieszkankę Sokołowa, Katarzynę Markusz.










22 września 1942 roku przypadał dzień po święcie Jom Kippur. Wielu Żydów, którzy pracowali na wsiach powiatu sokołowskiego, przybyło wówczas do getta, by móc modlić się razem. "W getcie nastrój był niezły. Nikt się niczego nie spodziewał. Udaliśmy się na modlitwę. Wieczorem spotkałem się ze znajomymi. Winszowaliśmy sobie, żebyśmy przeżyli ten rok. Ludzie mówili sobie, że należy mieć nadzieję. W poniedziałek, w Sądny Dzień poszliśmy się modlić. Był piękny słoneczny dzień" - wspominał Josek Kopyto w relacji zachowanej w archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego.

"75. rocznica likwidacji getta w Sokołowie Podlaskim wpisuje się w kontekst obchodów 75. rocznicy Aktion Reinhardt i Zagłady Żydów Polskich dokonanych przez niemiecką III Rzeszę, nad którymi patronat objęło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Co szczególnie istotne, to że upamiętnienie tej niewyobrażalnej zbrodni i tragedii nie ogranicza się do uroczystości na szczeblu centralnym. Od samego początku towarzyszył im odzew ze strony społeczności lokalnych, diecezji, parafii i organizacji pozarządowych" - napisała w liście skierowanym do uczestników uroczystości w Sokołowie Podlaskim, wiceminister prof. Magdalena Gawin.

"Zdaję sobie sprawę, że społeczność żydowska od setek lat związana była z Sokołowem Podlaskim. Przed wojną stanowiła nawet 6% ogółu ludności, mając czynny wkład w rozwój waszego miasta. We wrześniu 1942 r. relacje te brutalnie zostały przerwane w wyniku zbrodniczej polityki hitlerowskich Niemiec. (...) Dziękuję wszystkim mieszkańcom Gminy Sokołów Podlaski za ich pamięć o dawnych żydowskich sąsiadach" – również w liście skierowanym do sokołowian napisała ambasador Izraela Anna Azari.

Ponieważ wtorkowa uroczystość odbywała się w przeddzień żydowskiego święta Rosz ha-Szana, czyli nowego roku 5778, zebrani - dzięki Piotrowi Kadlcikowi z Fundacji Gszarim - mogli również usłyszeć dźwięk tradycyjnego rogu, którym religijni Żydzi witają to święto.

Sokołów przed wojną liczył około 10 tysięcy mieszkańców, z czego 60 procent stanowili Żydzi. Większość z nich została zamordowana przez Niemców w mieście lub wywieziona do obozu zagłady w Treblince.

9/3/17

Family pictures of Amir Earon

My father standing on the right, my mother is standing second from left.

This picture is from farewell party for my parents going to Palestine, 1933. In the front row on the left – my cousin Matl-Lea Frider, my mother Riwka Sztutman, nee Wajntrob, My father Shepsel Sztutman.

My father is sitting in front, left – Yosel Rozentsweig, right Eliezer (?)

From right: my father, Yosel Rozentsweig, (?)

From left: my father, Yosel Rozentsweig, Alter Shuster

My father is in front left, to the best of my knowledge this group is members of the Poalei Zion Party.

Girl class 1921 – standing on the right is my mother, Riwka (Riwky) Sztutman, nee  Wajntrob. She was 16 years old.

Group of friends winter 1931 – the man with the lighter coat is my father Shepsel Sztutman.

My father, Shepsel Sztutman is the short guy with the lighr coat.

Poalei Zion friends – I know my father only – sitting on the right.

Amir Earon